personalitas 12: stephan doitschinoff

To może być ciekawe. Otóż parę lat temu, wsłuchując się w krążek Sepultura/Dante XXI. Spodobała mi się okładka. Przedstawiała ona dość intrygującą postać, przy czym całość, wykonana była w dość charakterystycznym stylu. Później dostałem wiadomość od znajomego, iż zakupił pewną anglojęzyczną książkę z pracami. Okazało się, że to Calma.

Stephan Doitschinoff, to 33-latek, pochodzący z São Paulo, Brazylia. Jak sam twierdzi, jest samoukiem. W dzieciństwie sporo czasu spędził na wchłanianiu wizualnego słownictwa religijnej sztuki. Był synem ewangelickiego ministra.
Jako artysta, rozwinął swój własny styl i język, przez metaforykę. Stephan spajał afrykańsko-brazylijski folklor, z barokową religijną ikonografią, jak również alchemię z pogańską symboliką. Jego liczne freski, mogą budzić kontrowersyjne nastroje.
Swego czasu sporo podróżował po brazylijskich wsiach, w stanie Bahia. Malując przy tym malowidła ścienne na domach, kaplicach i cmentarzach. W małej wsi Lençóis, współpracował z miejscowymi rzemieślnikami oraz rozwijał własne badania nad historią brazylijskiego folkloru, jak i synkretyzmu między chrześcijańską teologią, a afrykańskimi tradycjami duchowymi.
Stephan posługuję się ulicznym pseudonimem Calma (z portugalskiego: spokój). Calma jest również skróconą wersją słowa więzień, alma (z łaciny: z duszą).
Doitschinoff wystawiał już w wielu muzeach na terenie Stanów Zjednoczonych, Brazylii, jak i Europy. Poniżej przedstawiam adres strony, prace, a także bardzo ciekawy film dokumentalny, związany właśnie z podróżą Brazylijczyka:

+
stephandoit.com.br





























































































































2 komentarze:

Krzysztof pisze...

jestem zafascynowany stylem, kolorystyką Stephana!

łukasz jasik pisze...

Mi przede wszystkim, imponuje oczytanie autora. Erudycja, przełożona na ścianę, z jego własną interpretacją.