personalitas 18: robert romanowicz

W jednym z wywiadów, napomknąłem się na piękną opowieść. Opowieść o życiu, inspiracji i pracy. „Architekt w krainie czarów”, ze wstępem, którego trawestować nie będę:

„Kiedy byłem dzieckiem, każdego roku, jakoś po letnich burzach, do naszego miasteczka przyjeżdżał cyrk. Kiedy się zbliżał, już z daleka słychać było dźwięk charakterystycznych trąbek, a śmiech ludzi ogarniał całe miasto. Pamiętam zapach trocin, drewniane wozy, oranżadę i watę cukrową. A potem, jak cyrk odjeżdżał, pozostawała wygnieciona trawa, po której biegaliśmy z chłopakami w kółko niczym szalone konie. Takie właśnie odległe wspomnienie z dzieciństwa było inspiracją do stworzenia Pana Cyrkowego. Jednej z postaci istniejącej w namalowanym przeze mnie świecie”.

Urodził się w 1976 roku, mieszka we Wrocławiu i posługuje się artystycznym pseudonimem "pantone". Robert Romanowicz, z wykształcenia architekt, z wyboru malarz. Zdawałoby się dwie różnorodne dziedziny twórczości, jednakże w błędzie jest ten, kto tak uważa. Jak sam twierdzi, obie wymagają dwu i trójwymiarowego myślenia. Malowane postacie tworzone są pierwej jako elementy przestrzenne, aby następnie w świadomy sposób sprowadzić je do dwuwymiarowości lub aksonometrii. W swych pracach, wykorzystuje bezlik niekonwencjonalnych rzeczy, począwszy od farb (oczywiście), poprzez wycinki z gazet, na puszkach kończąc. Regularnie odwiedza giełdy staroci oraz antykwariaty, gdzie zakupuje głównie zniszczone książki. Nabyte woluminy osusza i wtórnie wykorzystuje w swoich obrazo-kolażach. Jak zwykł mówić, daje im drugie życie. Prócz książek, wykorzystuje również stare zeszyty, druki, czy zwykłe gazety. Owa całość, pozwala mu na stworzenie majestatycznych malowideł. Tak powstał Pan cyrkowy, kogut Jan, Emil, Lupo, czy WilkoLis. Z każdym bohaterem, związana jest jakaś odrębna historyjka lub przygoda. Bajkowe perypetie powodują, iż prace nabierają jeszcze większego rumieńca i przeto stają się jeszcze bardziej oryginalne.

Romanowicz inspiracje czerpie z rzeczy, które można dotknąć, poczuć. Nie stroni też od prac autorstwa dzieci, gdzie niespotykane stwory, również stanowią pewne źródło inspiracji.
Autor projektuje także ilustracje do książek dla dzieci, a ostatnimi czasy, współtworzył multiautorski komiks "Pieces". Jego prace, wyróżniane były na wielu portalach internetowych, jak również na łamach Przekroju. Z każdym dziełem, Robert epatuje z większą siłą. Zapraszam zatem do prac autora, byście mogli bacznie śledzić jego artystyczne poczynania:

+ pantone.blogspot.com
+ portfolio
+
flickr.com
















































4 komentarze:

margolcia pisze...

Znam i podziwiam.
Kilka prac ujęło mnie za serce- szczególnie Ptak na tęczy , oraz dwie ostatnie tutaj wrzucone - lis i ptak, oraz ptaki na tęczy.

Drycha pisze...

uwielbiam tego Pana :)
już od jakiegoś czasu śledzę jego twórcze poczynania :)

Arbuz pisze...

o kurcze, genialnie, !

łukasz jasik pisze...

Geniusz sam w sobie.