Parę dobrych plików z Kanady.Oglądając bezlik genialnych rysunków, jeden z nich do znudzenia przypominał mi postać Robespierre'a. Smukłe i rozlane ciało, jak gdyby miało się rozpuścić. Wijące się kreski. Napięta ręka i zamknięte oczy. Postać na dobre wyeksponowana. Owy nieprzekupny, nie jest na szczęście przeze mnie poważany. Oponent konserwatyzmu i po fachu, zdawałoby się przeciwnik Burke'a.
Młody Kanadyjczyk, tworzący niebanalne rysunki i ilustracje. Urodzony w Ottawie, zamieszkujący Toronto. To co najbardziej spodobało mi się w pracach autora, to otwartość w stylu. Prace posiadające tożsame elementy, ale różniące się. Aliaż fotograficznej precyzji i wysublimowanej kreski. Wokoło niektórych rysunków, widzimy setki wijących się plącz. Przypomniało mi to dzieciństwo i komiksy Marvela, a konkretnie postać Carnage'a. Tytułowy rys z postu, przypomina mi zaś okładkę filmu "Walc z Baszirem". Natomiast postać przebita korzeniami na wskroś, pobudziła nostalgię w mojej prawej półkuli o pewnym świętym obrazie.
Nimit Malavia szuka inspiracji przede wszystkim w życiu. W tworzeniu prac, kieruje się wycechowanym jestestwem. Czymś, co w życiu spotyka każdego z nas. Miłość, pocałunki, smutek i samotność. Gesty i mimika twarzy w każdej z prac, pozwalają nam poczuć jej odosobniony charakter. Nacieszyć oko daną sceną akcji.
Nimit rzadko używa kolorów. Większość projektów wykonana jest w formie czarno-białej bądź w sepii. Kolorowe są jedynie wstawki. Spory nacisk kładzie na anatomię człowieka. Wzorowo odzwierciedlone istoty, ich ruchy, fryzury, ubiór i otoczenie. Każdego wieczoru, możemy zadawać sobie te same pytanie: czy rysunek może być jeszcze bardziej fotorealistyczny? Przeglądając galerie, domniemamy się, że nie. Więcej prac dwudziestodwuletniego artysty na stronach autorskich:
+ nimitmalavia.com
+ blogspot.com

















2 komentarze:
Piękna są te grafiki!
Cudowne prace. Szczegółowość i bajeczny klimat, momentami wręcz fantastyczny po prostu powalają.
Prześlij komentarz