Niezależna sztuka, która sama w sobie obala bezduszne prawa rynku oraz sztampowy mainstream. Bo jeśli ktoś pyta o jej kondycje, to nisza artystyczna jednoznacznie obwieszcza o postawie godnej pochwały. Zgrabna, wygadana i przede wszystkim wrażliwa. To co budzi wzorcowe postawy, to właśnie owa niezależność. Każdy admirator, którego dusza nie okiełznała się względem popkultury, musi to zobaczyć!Tak naprawdę nie wiadomo ile ma lat. Osobowość budząca intrygę i intymność. I nie tyle przez to, że otoczką jego prac jest grubiaństwo i ordynarność, ale przez sposób wpływania artysty w kulturę. Jonathan Wayshak artystycznie spełnia się od 1996 roku (rysuje, maluje, projektuje). Tworzone ilustracje, łamią wszelakie bariery logiki. Przepełnione są bólem i okaleczeniem. Surrealistyczne wytwory wyobraźni, występujące w formie zniekształconych postaci. Kości, skóra i wydłubane oczy, gdzieś strzykawki i genitalia. Bohaterowie owych prac, na pewno do pruderyjnych nie należą. Wedge przedstawia zatem społeczną patologię w skrajnym świetle. Na załączonych obrazkach, przewijają się zarówno afekty pozytywne, jak i negatywne. Bywa, iż występują wespół. Autor celowo zastosował - pewien - patologiczny mariaż oraz psychologiczny mezalians. Przedstawił podmioty z zaburzoną percepcją oraz hiperbulią.
W galerii Wayshak'a roi się również od komiksów. Jednostronicowe, parokadrowe historie z krótkimi dialogami, budowane na wzór comic strips. Tajemnicze osobowości oraz plugawe wydarzenia, a wszystko to, zachowane w dostojnym i majestatycznym stylu. Trudno się zatem dziwić, iż autorament prac Wedge'a nie zostaje publicznie pominięty. Całości dopełnia komiks zatytułowany "Moje życie, krótka historia", który pokrótce daje nam obraz habitusu prezentowanego artysty. Jest to egzemplifikacja "słów, twarzy, stopy i oczu" Wayshak'a. Wszystkie cztery obrazki z komiksu, znajdują się chronologicznie od dołu postu. Jeśli zaś chcecie przyjrzeć się dogłębniej twórczości amerykańskiego artysty z San Jose:
+ jonnywedge.deviantart.com
+ scrapbookmanifesto.com

































2 komentarze:
Nie podobają mi się te prace. Wyglądają trochę jak dzieła narkomana na odwyku - niespokojna kreska i mroczne wizje.
I to jest właśnie piękne!
Prześlij komentarz